2. Rozmowa z sumieniem.

[Piosenka]

– Mnie nie da się tak łatwo zranić.

– Żartujesz sobie? Nie znam żadnej osoby bardziej podatnej na cierpienie niż ty. Nigdy nie spotkałem kogoś bardziej wrażliwego. Wmawiasz sobie, że przeszłość nie ma znaczenia i że w żaden sposób cię już nie dotyczy. A prawda jest taka, że ty nie potrafisz się z nią pogodzić i każdego dnia ją rozpamiętujesz, wspominasz, co zrobiłaś źle i próbujesz wyobrazić sobie inne zakończenie. Nie uciekniesz od tego. Prędzej czy później to wróci, jeśli tego nie zakończysz.

– Nie wszystko da się tak po prostu zakończyć. Nie wszystko zależy ode mnie.

– Więc uciekaj dalej.

– Nie chcę.

– Zatem przestań.

– Nie potrafię.

– Dlaczego?

Cisza.

– Weź się w garść. Zanim twoje myśli zniszczą ci życie.

DSC_1187_bw

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wspomnienia Zagubionych Dusz. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „2. Rozmowa z sumieniem.

  1. Rachel pisze:

    Jak zawsze świetne 😉

  2. Dolores Haze pisze:

    My last days to ostatnie, spokojne dni z życia Louis Owen. Ma ona wypełnić pustkę po pierwszej i ostatniej miłości Vildowa, ale fantazmat nie ma nic wspólnego z realną Delov, która stała się dla bohatera wzniosłym ideałem, który od tamtej pory zajął się szukaniem innego wcielenia Delov, odtworzeniem tej miłości i jej spełnieniem. Louis bardzo młoda, powoli dorastająca, ale jeszcze zagubiona, naiwna, po dziecięcemu kapryśna, która ulega czarowi Vildowa i zostaje przez niego włączona w krąg jego pragnienia…
    my-last-days.blogspot.com

    Jeśli przeszkadzam, przepraszam… ;(

  3. Chciałbym zaprosić cię do wspólnej zabawy (dwutygodniowej, może trzy o ile mi się coś przedłuży).
    Więcej informacji na: http://spisane-nad-ranem.blogspot.com/2016/07/miedzy-alejkami-czesc-1.html
    Liczę na twoją obecność i zaangażowanie!

  4. Cześć, tworzyłem spis czytelników u siebie na blogu autorskim (http://dariusz-tychon.blogspot.com/p/ksiega-gosci_22.html) i zauważyłem, że kiedyś czytałaś „Jabłka i śniegi”.
    Chciałem poinformować, że opowiadanie ciągle trwa i pierwsza część sagi o tytule „Między niedobraniem a porozumieniem” została już opublikowana w 1/3 całości, ale gdybyś miała ochotę tam powrócić, nawet po zakończeniu, to zupełnie się tym nie przejmuj, bo dla mnie liczy się szczery czytelnik, a nie jakieś wyścigi, bycie na bieżąco, itd.

    Pozdrawiam i gdybyś miała ochotę wrócić, to serdecznie zapraszam:
    http://j-i-s.blogspot.com/

  5. Samantha789 pisze:

    Wspanialy artykul. Ciesze sie wpadlem na te strone. Doceniam prace wlozona w tworzenie bloga i czekam na aktualizacje. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*